Dokładnie dziś mija drugi rok pracy Wielkopolskiego Kuratora Oświaty dra Igora Bykowskiego.
Zapraszamy do przeczytania listu Wielkopolskiego Kuratora Oświaty oraz obejrzenia krótkiego filmu, który przedstawia nasze działania i inicjatywy w latach 2024-2026.
Dziękujemy za współpracę!
Szanowni Państwo,
mijają dwa lata odkąd powierzono mi funkcję Wielkopolskiego Kuratora Oświaty i jak mnie już trochę znacie – będzie długo…
Uważam, że to dobry moment, by zatrzymać się na chwilę i spojrzeć na ten czas nie tylko przez pryzmat działań, liczb, spotkań czy zrealizowanych zadań, ale przede wszystkim przez ludzi, których miałem szczęście przez te dwa lata spotkać na swojej drodze. Im dłużej jestem w tej roli, tym mocniej utwierdzam się w przekonaniu, że edukacja jest jedną z najdelikatniejszych, a jednocześnie najważniejszych przestrzeni życia publicznego, bo przecież dotyka tego, co najcenniejsze, czyli młodego człowieka, jego rozwoju, bezpieczeństwa, poczucia własnej wartości i jego miejsca w świecie. I dlatego nie da się o niej myśleć lekko. Nie da się jej sprowadzić do przepisów, statystyk, tabel czy miejsc w rankingach. Szkoła to życie. Szkoła to relacje. Szkoła to codzienny trud.
Przez te dwa lata miałem okazję rozmawiać z wieloma nauczycielami, dyrektorami, uczniami, rodzicami, samorządowcami i pracownikami oświaty. I chyba właśnie te rozmowy nauczyły mnie najwięcej. Nauczyły mnie jeszcze większego szacunku do pracy nauczycieli: do ich cierpliwości, odpowiedzialności, wrażliwości. Do tego, że każdego dnia przychodzą do szkół i podejmują się zadania, którego nie da się wykonać mechanicznie, i właśnie dlatego, że człowiek jest niezastępowalny, to nic nigdy nie zastąpi nauczyciela. Dobra szkoła nie zaczyna się od dokumentów, programów czy rozporządzeń. Dobra szkoła zaczyna się od dobrych nauczycieli. I chcę to dziś powiedzieć bardzo wyraźnie: naprawdę głęboko wierzę w potencjał (Wielko)Polskich nauczycieli. Wierzę w ich doświadczenie, intuicję, rozwój, ich gotowość do zmiany i ich ogromne znaczenie dla przyszłości nas wszystkich, dla przyszłości całego naszego kraju.
Ale ten czas nauczył mnie też jeszcze jednego, myślę, że równie ważnego – nie ma dobrej szkoły bez odpowiedzialnych dyrektorów. Bez ludzi, którzy każdego dnia dźwigają ciężar decyzji, organizacji, odpowiedzialności za uczniów, nauczycieli, rodziców i całe szkolne wspólnoty. Z zewnątrz często nie widać, jak trudna i wymagająca jest to praca. A przecież bardzo często to właśnie dyrektor stoi pierwszy wobec problemów, napięć, oczekiwań i odpowiedzialności, wobec różnych instytucji i problemów, z którymi spotyka się po raz pierwszy. Dlatego także wobec dyrektorów mam dziś ogromny szacunek i może jeszcze większy niż dwa lata temu, bo lepiej rozumiem, z jaką codziennością mierzą się w swoich szkołach.
Dziękuję także pracownikom administracji i obsługi, osobom, bez których szkoła nie mogłaby po prostu codziennie funkcjonować. Ich praca często pozostaje w cieniu, rzadziej się o niej mówi, a przecież jest niezbędna. To również dzięki ich rzetelności, zaangażowaniu i codziennej obecności szkoła może być miejscem bezpiecznym, uporządkowanym i gotowym na potrzeby następnego dnia.
Mam także wielki szacunek do uczniów i rodziców. Do uczniów, za ich wrażliwość, szczerość, uważność i coraz większą odwagę w mówieniu o tym, czego potrzebują i czego oczekują od szkoły. Do rodziców, za troskę, zaangażowanie, za ich naturalne pragnienie, by szkoła była miejscem bezpiecznym, mądrym i wspierającym. Edukacja jest wspólną odpowiedzialnością i tylko wtedy ma sens, gdy nikt w niej nie czuje się niewysłuchany. Dlatego też niedługo organizować będziemy pierwszy Kongres Rad Rodziców, na który już dzisiaj serdecznie zapraszam.
Ale jeśli mam powiedzieć całkowicie szczerze, to te dwa lata nauczyły mnie może przede wszystkim jeszcze większego szacunku do ludzi, którzy tworzą Kuratorium Oświaty w Poznaniu. Do pracowników tej instytucji. Do wizytatorów, do pracowników wydziałów, delegatur, sekretariatów, do kadry kierowniczej, do wszystkich tych, którzy każdego dnia wykonują swoją pracę rzetelnie, odpowiedzialnie i często bez rozgłosu. Z biegiem czasu coraz mocniej widzę, że siłą instytucji nie są już pojedyncze nazwiska. Siłą instytucji jest zespół. Drużyna. Wspólnota ludzi, którzy wiedzą, po co tu są i którzy potrafią brać odpowiedzialność nie tylko za własny zakres obowiązków, ale za całość miejsca, które współtworzą.
Patrzę dziś na Kuratorium Oświaty w Poznaniu i widzę instytucję, która staje się właśnie takim zespołem. Nie zbiorem samodzielnych jednostek działających obok siebie, ale drużyną ludzi, którzy coraz lepiej rozumieją, że razem mogą naprawdę dobrze służyć szkołom. To nie wydarzyło się samo i wymagało czasu, rozmów, czasem porządkowania spraw trudnych, czasem stawiania granic, czasem podejmowania decyzji, które nie były łatwe. Bycie szefem nie polega przecież tylko na tym, by być obok ludzi wtedy, gdy wszystko układa się dobrze. Bycie szefem wymaga również decyzji trudnych i odpowiedzialnych. Takich, które czasem ważą dużo, które nie zawsze są wygodne, ale które trzeba podjąć dla dobra całej instytucji.
W ciągu tych dwóch lat takich decyzji nie brakowało. Dotyczyły zmian organizacyjnych, sposobu pracy, wewnętrznego porządkowania wielu spraw, uczciwszego rozłożenia zadań, budowania zasad bardziej sprawiedliwych i przejrzystych. I choć każda taka decyzja kosztuje, choć każda wymaga namysłu i odwagi, to dziś – z perspektywy czasu – wiem jedno: wszystkie te decyzje podjąłbym jeszcze raz, bez wyjątku. Nie dlatego, że były łatwe. Właśnie dlatego, że były potrzebne. Dla dobra tej instytucji. Dla jej uczciwszego funkcjonowania. Dla ludzi, którzy w niej pracują. Dwa lata w roli kuratora uczą człowieka, że nie da się wiedzieć wszystkiego. Nie da się wszystkiego przewidzieć. Nie da się też wszystkich spraw załatwić od razu i bezbłędnie. Są rzeczy, które z perspektywy czasu widzi się inaczej. Są decyzje, które jeszcze mocniej pokazują ciężar odpowiedzialności. Są sytuacje, które uczą cierpliwości i tego, że czasem droga do dobrego rozwiązania jest dłuższa, niż byśmy chcieli.
Bardzo zależy mi na tym, by Kuratorium było obecne blisko szkół nie tylko wtedy, gdy trzeba coś ocenić czy sprawdzić, ale przede wszystkim wtedy, gdy trzeba pomóc. Dlatego tak ważne jest dla nas wspomaganie. Dlatego wizytatorzy są obecni w szkołach. Dlatego rozmawiamy z dyrektorami, nauczycielami i rodzicami. Dlatego spotykamy się także z samorządami i uczciwie wskazujemy, co wymaga poprawy, co należy uporządkować, gdzie potrzebna jest zmiana i jak ją przeprowadzić zgodnie z prawem i z myślą o dobru wspólnym.
Z tego samego myślenia wyrastały nasze działania podejmowane w drugim roku urzędowania. Powstała Nagroda Wielkopolskiego Kuratora Oświaty im. Jana Amosa Komeńskiego dla dyrektorów i nauczycieli, którzy nie tylko realizują wymagania zawarte w procedurze składania wniosków do Nagrody Wielkopolskiego Kuratora Oświaty, ale robią coś więcej. Dbają o dobrostan i rozwój psychiczny uczniów, wspierają rozwój kompetencji społecznych i interpersonalnych dzieci i młodzieży, uczą mądrego wykorzystywania sztucznej inteligencji w edukacji oraz rozwijają kompetencje przyszłości. Bardzo chciałem, by ta nagroda była nie tylko wyróżnieniem, ale także jasnym sygnałem, jaką szkołę chcemy wzmacniać i jaki wysiłek chcemy szczególnie zauważać.
Nie mam też wątpliwości, że jednymi z najważniejszych rozmów, jakie odbywam w tej pracy, są rozmowy z wizytatorami. One bardzo dużo mnie uczą. Uczą mnie pokory wobec złożoności szkolnych spraw, uczą patrzeć uważniej, słuchać bardziej i nie szukać prostych odpowiedzi tam, gdzie rzeczywistość jest dużo bardziej delikatna i wymagająca. To dla mnie bardzo cenne.
Wiele miejsca poświęciliśmy także rozmowie o ocenianiu osiągnięć edukacyjnych i zachowania. Zorganizowaliśmy liczne konferencje, spotkania i działania poświęcone temu zagadnieniu, bo wiemy, że sposób oceniania mówi bardzo dużo o tym, jak rozumiemy edukację. Przygotowaliśmy również materiał o ocenianiu wspierającym proces uczenia się dzieci, bo szkoła powinna pomagać rozwijać się, a nie jedynie klasyfikować.
Ważną częścią naszej pracy są również statuty szkolne. Dyrektorzy szkół otrzymali rekomendacje, przejrzeliśmy wszystkie statuty publicznych liceów i jesteśmy dziś bardzo blisko momentu, w którym (mam nadzieję) wszystkie będą zgodne z prawem. To duża, żmudna, ale niezwykle potrzebna praca. Rozpoczęliśmy też czytanie statutów szkół podstawowych, choć wiemy, że ten proces potrwa dłużej, bo takich szkół jest po prostu dużo więcej, ale i tutaj nie chcemy iść na skróty.
Jako pierwsze Kuratorium uruchomiliśmy zespół do spraw mediacji. Mamy przeszkolonych mediatorów i rozwijamy działania również na tym polu, bo wierzymy, że szkoła potrzebuje nie tylko prawa i procedur, ale także rozmowy, porozumienia i umiejętności wychodzenia z sytuacji trudnych bez niepotrzebnego pogłębiania konfliktów. Ważnym i symbolicznym działaniem był także I konkurs „Bajka o mediacji”. To inicjatywa, która w piękny sposób pokazała, że mediacja zaczyna się od uważności na drugiego człowieka, od języka szacunku, od próby zrozumienia i od wiary, że nawet to, co trudne, można próbować rozwiązywać poprzez rozmowę. Bardzo się cieszę, że właśnie takie działania stają się częścią naszego myślenia o szkole i wychowaniu.
Konsekwentnie realizujemy też to, co obiecywaliśmy. Informacja o Nagrodach Wielkopolskiego Kuratora Oświaty dla nauczycieli przekazywana jest w ostatnim dniu zajęć dydaktycznych. Sprzeciwiamy się rankingowaniu szkół, bo edukacji nie da się zamknąć w prostych tabelach. Wspólnie z Ośrodkami Doskonalenia przekazaliśmy do szkół materiały dotyczące edukacji zdrowotnej i edukacji obywatelskiej. Powstał projekt edukacji medialnej realizowany przez TVP3 we współpracy z Kuratorium. Opracowaliśmy obszerny materiał dotyczący dokumentacji szkolnej, który ma wspierać dyrektorów w codziennej pracy. Rozwijają się studia podyplomowe „Przywództwo w edukacji” z WSE UAM, a równolegle trwają przygotowania do nowych studiów z prawa oświatowego wspólnie z WPiA UAM. Uroczyście wręczamy akty nadania stopnia nauczyciela dyplomowanego (już ponad trzem tysiącom nauczycieli). Uruchomiliśmy jedenasty wojewódzki konkurs przedmiotowy z wiedzy o społeczeństwie, a liczba uczniów biorących udział w konkursach przedmiotowych wyraźnie wzrosła. Odwiedziłem każdy powiat, ponad siedemdziesiąt gmin.
Rozwijamy autorskie programy „Szkoła przyjazna uczniom”, „Kurator blisko ludzi” i „Nasza szkoła-nasz samorząd”, „Kawa z…”. W Wielkopolsce mamy także najkrótszy terminarz rekrutacji do szkół ponadpodstawowych – to dzięki rozmowom z dyrektorami i rodzicami.
Dziękuję również osobom tworzącym Zespół Przyjaznej Edukacji. To dla mnie ważna grupa ludzi, którzy pokazują, że o szkole można myśleć odpowiedzialnie, odważnie i z dużą wrażliwością na człowieka. W ich pracy widać nie tylko kompetencje, ale też autentyczne przekonanie, że edukacja powinna być oparta na szacunku, dialogu i uważności na potrzeby uczniów, nauczycieli oraz rodziców.
Wszystko to jest ważne. Ale im dłużej o tym myślę, tym mocniej mam poczucie, że najważniejsze i tak pozostają relacje. Zaufanie.
W tym roku Kuratorium Oświaty w Poznaniu obchodzi 105 lat istnienia. To najstarsza tego typu instytucja w Polsce. Czuję dumę, że mogę być częścią tej historii, ale przy tej okazji czuję też odpowiedzialność.
Szanowni Państwo,
po tych dwóch latach zostaje we mnie przede wszystkim poczucie odpowiedzialności za słowa, za decyzje, za ludzi, za kierunek, który wspólnie nadajemy tej instytucji. Im dłużej pełnię tę funkcję, tym lepiej rozumiem, że w edukacji nic nie dzieje się naprawdę ważnego natychmiast. Potrzeba czasu, konsekwencji, zaufania i wielu rąk gotowych do pracy.
Z wdzięcznością myślę o wszystkich, których spotkałem na tej drodze. O nauczycielach, którzy każdego dnia niosą szkołę swoją wiedzą, doświadczeniem i sercem. O dyrektorach, którzy biorą na siebie ciężar prowadzenia szkolnych wspólnot. O uczniach, którzy przypominają, że w centrum szkoły zawsze powinien stać człowiek. O rodzicach, którzy chcą dla swoich dzieci szkoły mądrej, spokojnej i bezpiecznej. O pracownikach administracji i obsługi, dzięki którym codzienność szkoły po prostu może się toczyć. I o pracownikach Kuratorium, bo wiem, jak wiele zależy od ich rzetelności, wytrwałości i gotowości do wspólnego działania.
Dziękuję również moim Wicekuratorom (Izabela Liebert-Jędroszkowiak i Wojciech Szulc) oraz całemu zespołowi kierowniczemu za to, że niosą ten ciężar razem ze mną. Za współodpowiedzialność, za uczciwość, za lojalność, za rozmowy, za obecność i za gotowość do podejmowania spraw niełatwych, za uśmiech na twarzy. W pełnieniu takich funkcji bardzo ważna jest świadomość, że nie idzie się samemu. I ja mam to szczęście, że w tej drodze towarzyszą mi ludzie, na których naprawdę mogę polegać.
Dziękuję także kierownictwu Ministerstwa Edukacji Narodowej: pani Barbarze Nowackiej, pani Katarzynie Lubnauer, pani Izabeli Ziętce, pani Paulinie Piechnie-Więckiewicz i panu Henrykowi Kiepurze – za zaufanie, wsparcie i obecność przy sprawach ważnych dla wielkopolskiej oświaty.
Słowa wdzięczności kieruję również do Wojewody Wielkopolskiej pani Agaty Sobczyk oraz Wicewojewodów Wielkopolskich: pani Karoliny Fabiś-Szulc i pana Jarosława Maciejewskiego za dobrą współpracę, otwartość i wspólne myślenie o sprawach ważnych dla regionu i dla edukacji.
Mam też świadomość, że przed nami nadal wiele wyzwań. Są sprawy, które wymagają dalszej pracy, cierpliwości i odwagi. Są cele, które dopiero dojrzewają. Jednym z nich jest moje staranie o to, by Kuratorium Oświaty miało w przyszłości własny dom, miejsce odpowiadające znaczeniu tej instytucji i warunkom, na jakie zasługują tworzący ją ludzie. Wierzę, że i ten zamiar uda się zrealizować dzięki pomocy osób życzliwych, rozumiejących, jak ważna jest troska o instytucje służące dobru wspólnemu.
Wchodzę (wchodzimy) w kolejny etap tej pracy z przekonaniem, że warto dalej budować na tym, co udało się przez ten czas stworzyć: na zaufaniu, współpracy i odpowiedzialności.
Z wyrazami szacunku
Wielkopolski Kurator Oświaty
dr Igor Marek Bykowski


